Author Archives: forestor

  • -
_MG_2174

25 lat SPPDwP

3/4 października w Jachrance odbył się jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce.

W ramach obchodów Forestor COmmunication na zlecenie SPPDwP podjął się:

  • przygotowania graficznego i druku: logo 25lecia SPPDwP, rollupów informacyjnych, zaproszeń, banerów internetowych
  • organizacji konkursu na nowe logo SPPDwP
  • opracowanie redakcyjne i graficzne broszury historycznej na temat SPPDwP zawierającej m.in. 5 wywiadów z wieloletnimi członkami stowarzyszenia
  • publikację drugiego wydania Przewodnika po płytach drewnopochodnych
  • Przygotowanie filmu dokumentalnego na temat Stowarzyszenia
  • Przygotowanie prezentacji konferencyjnej na temat działalności SPPDwP
  • kompleksowej organizacji spotkania jubileuszowego w hotelu Windsor: scenariusz, negocjacje, koordynacja, prowadzenie, fotorelacja
  • przygotowane informacji prasowej dla mediów

  • -
20170522_151002

Misja w polskich tartakach

Category : _METAMOB

Tomasz  Walawender z firmy Metamob  zrealizował wyjątkową misję w polskich tartakach, w celu rozpoznania głównych problemów i oczekiwań przedsiębiorców odnośnie pił taśmowych. “Często dzięki takim rozmowom, wstępnym audycie linii przetarcia, sami właściciele dochodzą do wniosku, że mogliby osiągnąć więcej, zredukować wiele kosztów i  błędów, z czego do tej pory nie zdawali sobie sprawy”

POBIERZ CAŁY TEKST I ZDJĘCIA

——————————————–

Polska bardzo dynamicznie rozwija produkcję tartaczną. Sporo firm zainwestowało w nowe linie przetarcia. Jakie są pańskie pierwsze spostrzeżenia po wizycie w tych zakładach?

Tomasz Walawender: W ostatnim czasie w okresie od maja do lipca odwiedziłem kilkanaście zakładów tartacznych, zarówno tych małych, rodzinnych, jak i bardzo dużych, niemal całkowicie zautomatyzowanych. Często spotykam linie produkcji szwedzkiej, włoskiej i austriackiej, rzadziej czeskiej czy polskiej. Ale wszędzie pojawiają się bardzo podobne problemy.

Zapewne Pan wie, że Polacy nie lubią krytyki. Więc jak to jest, przyjeżdża pan do zakładu i wytyka im błędy?

Tomasz Walawender: Absolutnie nie, to często sami właściciele, jeszcze zanim umówimy się na wizytę wspominają o problemach produkcyjnych, a potem podczas spotkania, kiedy wspólnie zwiedzamy zakład, obserwujemy produkcję, wymieniają obszary, w których napotykają błędy, chcą coś poprawić, ulepszyć. Ja im tylko ułatwiam identyfikację tych obszarów, zadając dodatkowe pytania.

Ma pan już pierwsze wnioski?

Tomasz Walawender: Nie mogę mówić na przykładzie konkretnych firm, bo obowiązuje mnie tajemnica, ale generalnie firmy w pierwszej kolejności narzekają złej jakości surowiec, z którego “nie da się nic zrobić”. Bardzo często padają też inforrmacje o pękaniu stosowanych na linii przetarcia pił taśmowych. Nie zawsze jest to jednak wina samej piły, ale często niestety nieprawidłowego ostrzenia na miejscu w zakładzie przez ludzi, którzy się na tym nie znają, choć wiele firm posiada bardzo profesjonalne maszyny do ostrzenia . Można powiedzieć wprost, że personel ostrzący niestety niszczy te piły, przepala, powstają pęknięcia, które naraża właściciela na straty, również w uszkodzeniach przecieranego drewna.

Czyli problem w tartakach to często błąd ludzki, brak fachowców?

Tomasz Walawender: Nie tylko kolejny problem to brak serwisowania czyli regeneracji kół w pilarkach taśmowych, często nawet w pracujących na kilka zmian pilarkach koła nie są serwisowane od wielu lat a łożyska nie są regularnie wymieniane. To jest tak, jakby jeździć przez 10 lat samochodem kilkaset tysięcy kilometrów bez przeglądu, bez wymiany oleju i bez centrowania kół. Generalnie zaleca się, by po 5 tys. przepracowanych godzin  koło było przeszlifowane. Niektóre szwedzkie firmy podają wartość 3 tys., chociaż to jest moim zdaniem trochę  zaniżone. Ale jeśli ktoś pracuje np. 8 czy 10 lat bez jakiegokolwiek serwisu kół traka oraz bez wymiany łożysk, to te piły zaczynają pękać, przegrzewać się. Podczas moich wizyt tylko jedna na pięć maszyn były w akceptowalnym stanie. Są firmy, które podchodzą do tego bardzo profesjonalnie prowadząc m.in. książki serwisowe i to nie tylko maszyn ale też narzędzi. Niestety są też firmy, które to zaniedbały i teraz wydają horrendalne pieniądze na piły, zamiast po prostu zadbać o maszyny.

Ile kosztuje kalibracja takiej maszyny?

Tomasz Walawender: Niemało, bo to koszt nawet 10 tys. złotych, ale trzeba policzyć, że bez tej kalibracji firma musi wydawać o 60% więcej na zakup i wymianę pił, nie licząc zmarnowanego surowca, spadku wydajności oraz przestojów w przypadku awarii piły. Serwis maszyny jest więc uzasadniony także ekonomicznie.

Skoro już wcześniej padła analogia do samochodu. To czy w polskich tartakach stosuje się zmienność pił na “letnie” i “zimowe”?

Tomasz Walawender: No właśnie, to jest kolejny problem. Po uruchomieniu traka taśmowego i wybraniu jednego rodzaju brzeszczotu, wykorzystuje się go do każdego rodzaju drewna, o każdej porze roku. Wiadomo, że przezbrojenie i ustawienie pił nie jest łatwe, więc niestety traci się pieniądze czekając aż po prostu piła się zużyje – w przytoczonym przypadku niestety znacznie szybciej niż powinna – zamiast oszczędzać, wydłużać żywność pił i zwiększać jakość wyrobu odpowiednim doborem piły.

Jaki jest kolejny etap po Pańskich audytach w tartakach?

Tomasz Walawender: Wdrażam etap testów oraz bezpłatne oględziny traków taśmowych. Po weryfikacji problemów, specyfiki obrabianego surowca i parametrów maszyn, proponuję konkretną piłę Metamob, dobraną indywidualnie pod każdego klienta tak aby osiągnąć wspólnie złożone parametry takie jak: zwiększona produktywność, większa prędkość cięcia czy też wyeliminowanie problemów technicznych które występują podczas eksploatacji pił konkurencji.

Czym pan zachęca do zakupu nowych pił, ceną?

Tomasz Walawender: Raczej szybką amortyzacją zakupu. Takie testy przeprowadziliśmy już w jednym z największych tartaków liściastych w Polsce i z kalkulacji wyszło, że zakup nowej piły zwróci się inwestorowi już po kilku godzinach pracy lub też po kilku dniach, w zależności od deski jaką chce się uzyskać w ramach cięcia. To wszystko dlatego, że zmiana piły znacznie zwiększyła wydajność, w tym prędkość liniową i efektywność przerobu. Jak do tego dojdzie jeszcze prawidłowy serwis i kalibracja maszyny, to efekt może być naprawdę rewelacyjny, szacuję, że w tym jednym przypadku będzie to nawet wzrost wydajności o 30%. Naszym zdaniem warto zainwestować w dobrą piłę, która mimo wyższej ceny zwróci się w bardzo krótkim czasie i przełoży się na wymierne korzyści finansowe klienta. Zwrot takiej inwestycji chętnie prezentujemy zainteresowanym firmom bazując na dwudziestoletnim doświadczeniu technologów Metamob oraz na konkretnych algorytmach matematycznych w postaci prezentacji u klienta.

Ale chyba sama zmiana pił i ich ustawienie niewiele zmieni, skoro mówił Pan o nieprawidłowościach w serwisowaniu.

Tomasz Walawender: To jest nasz kolejny plan. Firmom mającym bardzo dobre zaplecze i własną ostrzarnię będziemy pomagać odpowiednio wyprawiać nasze brzeszczoty, prawidłowo je ostrzyć. Natomiast dla wielu firm lepszym rozwiązaniem jest powierzenie serwisu firmie Metamob, wówczas zamiast inwestycji w ostrzarnię, lepiej jest kupić zapas pił i zamiennie je serwisować np w cyklach dwutygodniowych. My te piły odbieramy i są naprawiane, ostrzone, walcowane oraz stellitowane przez bardzo doświadczonych fachowców na precyzyjnych, cyfrowych maszynach.

Dziękuję za rozmowę

misja w tartakach


  • -
IMG_5220

“Podręcznik projektowania i budowania w systemie STEICO”

“Podręcznik projektowania i budowania w systemie STEICO”.

“Podręcznik projektowania i budowania w systemie STEICO” to nowa, niedostępna dotąd na rynku pozycja książkowa, wydana przez Forestor Communication. Autorem opracowania jest Michał Komorowski,  który w sposób kompleksowy zebrał informacje dotyczące ekologicznych materiałów drewnopochodnych, jak i zaleceń dotyczących wznoszenia nowoczesnych budynków w technologii szkieletu drewnianego w jednej zwartej publikacji. Premiera książki miała miejsce na targach Budma 2017 w Poznaniu. Autor osobiście spotka się z producentami domów drewnianych także na Holzbau Forum Polska w Warszawie 28.02.2017, gdzie będzie okazja, by nabyć egzemplarz podręcznika.

Osoby zainteresowane nabyciem podręcznika zachęcamy także do kontaktu z autorem drogą mailową: podrecznik@steico.pl

Recenzję książki autorstwa dr. hab. Grzegorza Kowaluka znajdą Państwo w czasopiśmie Przemysł Drzewny. Research&Development nr 1/2017

 


  • -
dsc_0021

Połysk na surowej płycie

dsc_0021

TEKNIKA zainstalowała pierwszą taką na świecie linię lakierowania lustrzanego połysku

Nowatorska linia lakiernicza w firmie Sklejbud pozwala na nadanie lustrzanego połysku nawet płycie wiórowej laminowanej. Jest to jedyna taka linia na świecie, a zainstalowała ją u radomskiego producenta firma TEKNIKA.

 

POBIERZ TEKST I ZDJĘCIA

 

W radomskiej firmie Sklejbud po pełnym rozruchu działa innowacyjna linia produkcyjna. W zestawionej kombinacji maszyn do nakładania kleju oraz lakieru, utwardzania i polerowania jest ona unikatowa ? na całym świecie istnieje tylko jedna podobna do niej, choć różniąca się w istotnych szczegółach zaprojektowanych specjalnie dla polskiego producenta płyt. Zakup linii umożliwił firmie Sklejbud wprowadzenie na rynek zupełnie nowego produktu ? płyty UNITY o niespotykanych parametrach jakościowych i wytrzymałościowych powierzchni.

Jest to jedyny taki rodzaj płyty na rynku. Jej prototyp zaprezentowaliśmy na targach Interzum w Koloni zyskując bardzo duże zainteresowanie, głównie ze względu na bardzo wysoką jakość i relatywnie niską cenę ? opowiada Marek Rutka, właściciel firmy Sklejbud.

 Fusion Coating

Tak konkurencyjną kosztowo produkcję może firmie zapewnić nowatorska technologia opracowana wspólnie przez firmy HENKEL oraz CEFLA, zwana Fusion Coating. Opiera się ona na wydajnej i oszczędnej aplikacji kolejnych warstw produktów utwardzanych promieniowaniem UV na płytach surowych wiórowych i MDF, a także płytach laminowanych. Zaletą tego procesu jest nie tylko oszczędność materiałów, ale również brak emisji lotnych związków organicznych (LZO) do atmosfery.

– Dzięki kombinacji aplikowania na gorąco kleju Hotmelt UV, a następnie lakieru podkładowego w technologii INERT, otrzymuje się bardzo gładką powierzchnię płyty, także wiórowej laminowanej, która po delikatnym szlifowaniu międzywarstwowym jest gotowa do naniesienia warstwy wysokopołyskowego lakieru nawierzchniowego UVdodaje Marek Wiśniewski z firmy TEKNIKA. – Z tym, że wystarczy tylko jedna warstwa, by już uzyskać efekt lustra.

 

Jakość na lata

Technologia INERT pozwoliła firmie Sklejbud na uzyskanie wysokiej jakości powierzchni, ale także gwarancję długiego użytkowania wykonanych w ten sposób płyt czy frontów meblowych przez klientów końcowych.

– Na płytach laminowanych czy surowych uzyskujemy obecnie efekt lustrzanego połysku, który jednocześnie jest odporny na zarysowania, nie odbarwia się i nie żółknie pod wpływem słońca oraz nie jest podatny na skutki zamrożenia i odmrożenia ? mówi Marek Rutka.

 

Pełna paleta kolorów

Jedną z największych zalet nowej technologii jest dostępność pełnej palety barw RAL. Płyty akrylowe mają duże ograniczenia kolorystyczne, natomiast w przypadku UNITY takich ograniczeń nie ma, bo na każdej płycie firma Sklejbud uzyska połysk w dowolnym kolorze.

– W przypadku płyt UNITY gama kolorystyczna jest nieograniczona, jest ona dostępna właściwie “od ręki”, niezależnie czy bazujemy na płycie wiórowej laminowanej, MDF czy nawet na sklejce fornirowanej ? wyjaśnia Marek Rutka – Ponadto nasza nowa linia lakiernicza umożliwia produkcję nawet krótkich serii, podczas gdy akryl wymusza produkcję serii tysiąca lub dwóch tysiąca sztuk w jednym kolorze, ograniczając dostęp do technologii wysokiego połysku małym firmom, produkującym np. meble pod indywidualne zamówienie. W Sklejbudzie każda sztuka płyta UNITY może mieć inny kolor, bo jego zmiana następuje w sposób szybki i zautomatyzowany.

Wysoka jakość, niska cena

Proces produkcji płyt w systemie INERT pozwala obniżyć koszty nie tylko poprzez znaczne zmniejszenie zużycia lakierów, ale też ich bardziej wydajne nakładanie – na produkcie zostaje aż 90% objętości lakieru, podczas gdy w alternatywnych metodach aplikacji ulatnia się atmosfery nawet 40% produktu. Dzięki temu firma Sklejbud może zaoferować swoim klientom produkt bardzo wysokiej jakości w cenie o 30?40% niższej niż inne płyty w wysokim połysku dostępne powszechnie na rynku. Dotychczas silną konkurencją dla płyt lakierowanych były płyty akrylowane, ale Marek Rutka jest przekonany, że rewolucyjny system wprowadzony w jego firmie odwróci sytuację na rynku.

– Możemy lakierować płyty wiórowe laminowane czy płyty MDF, uzyskując identyczne parametry: połyskliwość w granicach 95 glosów, twardość na poziomie 4-5H (w skali ołówkowej). – mówi właściciel Sklejbudu. – Jest to więc płyta naprawdę bardzo twarda, ale zarazem bardzo łatwo się ją obrabia poprzez cięcie i okleinowanie, podczas gdy powierzchnię akrylu łatwo zarysować.

Linia lakiernicza została zainstalowana przez firmę TEKNIKA, przedstawiciela marki CEFLA w Polsce. Poza maszynami służącymi do aplikacji i utwardzania lakieru, w linii stanęła również szlifierka marki Costa, system odpylania i piła panelowa Biesse – wszystko od jednego, kompleksowego dostawcy w Polsce, który dodatkowo odpowiada za serwis gwarancyjny tych urządzeń.

Ogromną zaletą współpracy z TEKNIKĄ była kompleksowość usługi, wszystkie maszyny zakupione w zestawie z linią lakierniczą współpracują ze sobą idealnie. Ponadto TEKNIKA oferuje jest jeden serwis dla wszystkich maszyn, co ma bardzo duże znaczenie w wypadku ewentualnej usterki i konieczności szybkiej reakcji, również poprzez błyskawiczną poradę z funkcję teleserwisu ? podkreśla właściciel Marek Rutka

 

Nie jest to koniec inwestycji – w celu optymalizacji pracy linii na hali produkcyjnej zainstalowany będzie system nawilżania. W dalszych planach jest rozbudowa zakładu, ale właściciel na razie nie zdradza szczegółów.

 


  • -
lol_75ru

CAMAM – specjalista od krzeseł

Tags :

Category : TEKNIKA

W branży produkcji krzeseł nastąpiła tak duża różnorodność wzornicza, że praktycznie każdy liczący się producent w Polsce co sezon wprowadza do kolekcji nowe stelaże, wymiary, tkaniny i realizuje coraz to bardziej zaskakujące pomysły. Nic dziwnego, że kluczem do realizacji ich potrzeb technologicznych stały się maszyny o bardzo dużej elastyczności, takie jak włoskie obrabiarki CAMAM.

POBIERZ ZDJĘCIA I TEKST 

CAMAM to maszyny wybitnie specjalistyczne, konstruowane przez doświadczonych włoskich technologów, nastawionych na potrzeby bardzo wąskiej grupy producentów – głównie krzeseł. Modułowość oferowanych przez nich rozwiązań pozwala konstruować dedykowane linie produkcyjne tworzone poprzez odpowiednie zestawienie maszyn do formatowania, cięcia, fazowania, szlifowania i łączenia.

Oto przykładowa linia produkcyjna, którą można było zobaczyć na tegorocznych targach Drema w STEFIE PRODUKCJI KRZESEŁ firmy TEKNIKA.

Cięcie i fazowanie

Na początku drewno w postaci kantówek trafia do maszyny  Camam FIS 4 C 2T 1500. Jest to urządzenie do cięcia i fazowania elementów stelaży  z automatycznym załadunkiem magazynku realizowanym przenośnikiem łańcuchowym. Wielkość magazynku jest regulowana w zależności od długości podawanych do obróbki elementów.

Zarówno na zespołach tnących odpowiedzialnych za cięcie jak i fazowanie/frezowanie znajdują się podwójne ssawy odpowiedzialne za stabilność obrabianego elementu.  Cały proces kontrolowany jest za pomocą oddzielnym panelu z pulpitem sterowniczym.

Cięcie i wiercenie

tac_cn1u

Kolejna maszyna,  CAMAM TAC CN 1U służy do cięcia kątowego i wiercenia elementów. Tu także załadunek odbywa się automatycznie, a magazynek elementów jest pionowy – co pozwala zaoszczędzić miejsce w zakładzie.  Maksymalna długość listew, które można w nim przechowywać i później obrabiać to 1400 mm. Ich ładowanie na maszynę odbywa się samocentrującymi szczypcami. Cięcie kątowe odbywa się piłą o średnicy 500 mm z możliwością jej uchylenia kątowego w zakresie od 60° + 60°.  Pionowe i poziome nawiercanie wspomagane jest silnikiem o mocy 2 kW i odbywa się z prędkością 2800 obr./min.

Szlifowanie krzywoliniowe i orbitralne

lol_75ru

Nawiercone elementy przed montażem są szlifowane w  szlifierce  LOL 75 RU. Służy ona do wzdłużnego szlifowania elementów krzywoliniowych, takich jak nogi i oparcia krzeseł. Model LOL 75 RU pracuje w dwóch prędkościach. Napięcie taśmy regulowane jest pneumatycznie,  a sama taśma wspomagana jest systemem oscylacji w celu jej równomiernego zużywania się.

lec_200

W obróbce elementów krzeseł ważnym etapem jest szlifierka orbitralna.  Model  LEC 200/AV wyposażony jest w  obrotowy pierścień z dwoma taśmami zamontowanymi po przeciwnej stronie, napędzanymi przez silnik elektryczny.  Obrót jest wykonywany dookoła elementu roboczego. Maszyna posiada dwa  stoły robocze regulowane na wysokość, wyposażone w
rolki poziome oraz dwie małe rolki pionowe, ułatwiające podawanie elementów. Zarówno na wejściu do zespołu szlifującego, jak i na jego wyjściu zamontowane są dwa, regulowane zespoły podające. Prędkość ich pracy regulowana jest elektronicznie przez inwerter.

Montaż

si_f_4c

Ostatnim etapem produkcji stelaży krzeseł jest montaż obrobionych i oszlifowanych elementów z oparciami. Służy do tego  model SI/F/4C. Ważną zaletą tego urządzenia jest  to, że do jej obsługi potrzebny jest tylko jeden pracownik.  Główne funkcje maszyny ukryte są w regulowanym stole. Na nim znajdują się cztery siłowniki hydrauliczne oraz belka do blokowania drewnianych matryc, jednak dzięki konstrukcji urządzenie nie wymaga ono do pacy dużej ilości matryc.  W zależności od modelu montowanego krzesła siłowniki można regulować na wysokość, głębokość jak i wzdłużnie a także dostosować czas pracy.


  • -
Picture 014

Multifunkcjonalność na stoisku Intermac i Donatoni

Tags :

Category : MEKANIKA

Mekanika zaprasza do Werony

Intermac i Donatonii po raz pierwszy pojawią się na wspólnym stoisku targów Marmomac, które odbędą się na przełomie września i października. Już wiadomo, że w hali 5  zwiedzający będą musieli zarezerwować sobie więcej czasu, by zobaczyć “na żywo” maszyny do obróbki kamienia oferowane przez liderów.

POBIERZ TEKST I ZDJĘCIA

Firma Mekanika, przedstawiciel Intermac i Donatoni w Polsce, już przygotowuje się na wyjazd do Werony, gdzie jej eksperci obsłużą w języku polskim wszystkich zainteresowanych maszynami liderów w zakresie technologii obróbki kamienia. Jak zapowiadają – po raz pierwszy na  Intermac i Donatoni pokażą swoje technologie na wspólnym stoisku. Będzie to jedenaście maszyn pracujących “na żywo”, które będą prezentowały swoje możliwości obróbcze. Cechą wspólną tych rozwiązań, prócz cenionych na całym świecie wysokiej jakości i  niedostępnych w innych maszynach patentów, będzie “multifunkcjonalność”.

Szerokie możliwości obróbcze to cecha wielu maszyn Intermaca od początku istnienia firmy, ale obecnie słowo multifunkcjonalność nabiera nowego znaczenia wobec wyzwań w zakresie optymalizacji kosztów zużycia surowców, optymalizacji miejsca jak i optymalizacji czasu obróbki – wyjaśnia Błażej Wroński z firmy Mekanika.

 

Rodzina Master się powiększy

Kwintesencją takiego rozumienia rynku są maszyny z serii Master. Na stoisku Intermac w Weronie będzie można zobaczyć i porównać aż dwa modele tych centrów obróbczych: nowy Master 38.3 oraz Master 33.3.

Dzięki niezwykłej elastyczności urządzenia serii Master mogą być dostosowane do konkretnych potrzeb ekonomicznych i produkcyjnych klienta, oferując mu możliwość wyboru pomiędzy różnorodnymi konfiguracjami. Na przykład trzyosiowy model z kontrolą wektorową obrotów od 0 do 12 000 rpm jest świetną propozycją do średniej wielkości zakładów obróbki , które poszukują maszyny wykonującej niemal z automatu, po uprzednim wprowadzeniu danych do komputera takie czynności jak frezowanie, wiercenie, szlifowanie, polerowanie i grawerowanie. Doskonale sprawdzi się w firmach, które chcą w sposób konkurencyjny realizować usługi sparametryzowane wg potrzeb klienta.

Zaletą wszystkich maszyn serii Master jest niewątpliwie szybkie przezbrajanie i możliwość stosowania bardzo szerokiej gamy narzędzi obróbczych. Co ważne – zarówno narzędzia, jak i system operacyjny sterujący obróbką – pochodzą od tego samego producenta. Mamy więc pewność pełnej kompatybilności i doskonałego współdziałania maszyny sterowanej wygodnie z kolorowego ekranu komputera. To co najbardziej cenią użytkownicy centrów obróbczych Master, w także wiele zakładów kamieniarskich w Polsce to kompaktowa budowa i możliwość wykonania wielu operacji na jednej maszynie. W ten sposób zakup centrum obróbczego pozwala pozbyć się kilku gniazd produkcyjnych i uniknąć uciążliwej logistyki płyt kamiennych między poszczególnymi obrabiarkami. Centra obróbcze Master poszerzają także zakres usług zakładów o możliwe opcje grawerowania, czy wręcz wykonywania zaawansowanych rzeźb kamiennych o bardzo dużych gabarytach.

 

Specjalizacja czy wszechstronność?

Intermac zdaje sobie sprawę, że wszechstronne centra obróbcze nie zastąpią całkowicie specjalistycznych maszyn. Choć idea “wszystko w jednym” optymalizuje wiele kosztów i rozwiązuje wiele istotnych branżowych problemów, to jednak zawsze znajdują się klienci potrzebujący niszowych rozwiązań, maszyn szytych na miarę lub też uzupełniających a nie zastępujących istniejący park maszynowy.  W poszukiwaniu możliwości rozwoju biznesu i nisz na rynku obróbki kamienia, warto podczas targów Marmomac zajrzeć w hali 5 do oferty Donatonii, która świetnie uzupełnia rozwiązania Intermac.

Tym razem maszyny Intermac i Donatonii staną obok siebie, co jeszcze lepiej pozwoli porównać różne rozwiązania i parametry, a my pomożemy zwiedzającym w dostrzeżeniu istotnych różnic w możliwościach poszczególnych maszyn, często świetnie spełniających konkretne wymagania producentów danej branży np. nagrobków, posadzek czy elementów ozdobnych  – mówi Błażej Wroński.

 

Duże gabaryty

Wśród maszyn prezentowanych na stoisku na szczególna uwagę zasługuje Donatoni Quadrix SX5 z ładowarką Geko. To wieloosiowe centrum obróbcze z innowacyjnym system dedykowanym głównie producentom posadzek i okładzin kamiennych. Automatyczna ładowarka GEKO jest bowiem w stanie przenosić płyty o bardzo dużych gabarytach, współpracująca z liniami do obróbki marmuru czy granitu. Takie rozwiązanie umożliwia rezygnację z podajnika rolkowego na rzecz delikatnych przyssawkach z anodowanego aluminium, ograniczenie uszkodzeń materiałowych i przede wszystkim zautomatyzowania i sterowanie komputerowe procesami logistycznymi. Precyzję i szybkość tej technologii docenimy również przy przenoszeniu spękanych płyt.
Z kolei Donatoni Rapid 900 to maszyna, która sprawdzi się w warsztatach, które poszukują maszyn do realizacji skomplikowanych projektów. Speed 900 to urządzenie na pograniczu piły mostowej i centrum obróbczego. Pięć, a nawet sześc interpolowanych osi, w tym bardzo wysoka oś Z (650-800 mm) idealnie poradzi sobie z największymi wyzwaniami w zakładach kamieniarskich. Warto wspomnieć o głowicy, która obraca ostrza w zakresie od -5 do +540 stopni i umożliwia ich pochylanie w zakresie od 0 do 90 stopni, gwarantując bardzo dużą precyzję i cięcie na głębokość nawet 310 mm. Specjalny zautomatyzowany system załadunku i rozładunku znacznie zmniejsza czas przestoju, zwiększając wydajność i czas realizacji zleceń.

Największą z maszyn ze stajni Donatoni prezentowaną w Weronie będzie Quadrix DG2000, o ekstremalni wysokiej osi Z (2000 mm). Tu także dostępnych jest 5-6 interpolowanych osi, ale pracujących w bardzo szerokim polu . Na elektrycznych wrzecionach z uchwytami ISO50 osadzone są ostrza o średnicy od 500 do nawet 1200 mm umożliwiające wiercenie, frezowanie, cięcie poprzeczne oraz – przy użyciu bitów diamentowych – precyzyjną obróbkę kształtową w wielu osiach, łącznie z grawerowaniem i rzeźbieniem kolumn.

 

Cięcie tradycyjne czy strumieniem wody?

Jeśli mowa o precyzji i dużych powierzchniach obróbczych, nie może zabraknąć wzmianki o technologii cięcia strumieniem wody WaterJet i urządzeniu Primus 322, które również będzie dostępne na wspólnym stoisku Intermac oraz Donatoni. Primus 322 obrabia płyty kamienne w trzech lub pięciu osiach na obszarze roboczym o wymiarach 3210×2000, otwierając ogromne możliwości kształtowania bloków kamiennych. Primus 322 rozwiązuje istotne problemy związane z cięciem, szczególnie pojawiające się w specyficznych branżach, takich jak produkcja mozaiki posadzkowej czy wycinanie kształtów, wykonanie narożników blatów i parapetów o bardzo małym promieniu.

 

Rodzaj technologii i parametrów obróbczych czy nawet marka, której się ufa – to zapewne kluczowe elementy wpływające na zakup maszyny, ale nie mniej istotne dla producentów są kwestie obsługi przed i posprzedażowej.

Kupić maszynę można nawet przez internet, ale w ten sposób nie uzyska się profesjonalnej opinii, nie przygotuje projektu powiązania maszyn z istniejącą linią, nie skonfiguruje konkretnych parametrów i opcji dodatkowych, nie sprawdzi jakości serwisu i nie przeszkoli operatorów – do tego potrzebni są profesjonaliści.

Spotkanie na targach to okazja, by zrobić przedstawicielowi “test” – mówi Błażej Wroński. – Czasem już “od pierwszego wejrzenia” wiadomo czy ma się do czynienia z ludźmi, z którymi będzie się chciało przejść przez cały proces inwestycyjny i współpracować później w ramach serwisu. Zrealizowaliśmy już w Polsce kilkaset instalacji, wdrożyliśmy dziesiątki dużych i małych projektów i to są nasze najlepsze referencje. Każde z nich było dla nas indywidualnym wyzwaniem i krokiem do zdobycia nieocenionego doświadczenia. Z wieloma klientami z Polski zaczęliśmy współpracę właśnie na targach we Włoszech i wspólnie realizujemy kolejne projekty od kilkunastu lat. 

 

fot 1. Na stoisku Intermac w Weronie będzie można zobaczyć i porównać aż dwa modele nowych centrów obróbczych: Master 38.3 oraz Master 33.3.

fot 1. Na stoisku Intermac w Weronie będzie można zobaczyć i porównać aż dwa modele nowych centrów obróbczych: Master 38.3 oraz Master 33.3.

 

 

fot. 2 Stół Geko współpracujący z centrum Quadrix marki Donatonii to innowacyjne rozwiązanie niwelujące wady podajników rolkowych.

fot. 2 Stół Geko współpracujący z centrum Quadrix marki Donatonii to innowacyjne rozwiązanie niwelujące wady podajników rolkowych.

 

 fot. 3 i 3a Największą z maszyn ze stajni Donatoni prezentowaną w Weronie będzie Quadrix DG2000, o ekstremalni wysokiej osi Z (2000 mm).


fot. 3 i 3a Największą z maszyn ze stajni Donatoni prezentowaną w Weronie będzie Quadrix DG2000, o ekstremalni wysokiej osi Z (2000 mm).

 

 fot. 3 i 3a Największą z maszyn ze stajni Donatoni prezentowaną w Weronie będzie Quadrix DG2000, o ekstremalni wysokiej osi Z (2000 mm).


fot. 3 i 3a Największą z maszyn ze stajni Donatoni prezentowaną w Weronie będzie Quadrix DG2000, o ekstremalni wysokiej osi Z (2000 mm).

 

fot. 4 Głowica Donatoni Rapid 900 obraca ostrza w zakresie od -5 do +540 stopni i umożliwia ich pochylanie w zakresie od 0 do 90 stopni, gwarantując bardzo dużą precyzję i cięcie na głębokość nawet 310 mm.

fot. 4 Głowica Donatoni Rapid 900 obraca ostrza w zakresie od -5 do +540 stopni i umożliwia ich pochylanie w zakresie od 0 do 90 stopni, gwarantując bardzo dużą precyzję i cięcie na głębokość nawet 310 mm.

 

fot. 5 Technologię cięcia strumieniem wody WaterJet reprezentować będzie na stoisku Intermac Primus 322.

fot. 5 Technologię cięcia strumieniem wody WaterJet reprezentować będzie na stoisku Intermac Primus 322.


  • -
fot. 1 Samonośna konstrukcja monoblokowa maszyny Donatonii JET 625, umożliwi jej późniejsze przeniesienie do nowej hali produkcyjnej firmy Granit w Czarnkowie.

Donatoni gotowy do wielkich wyzwań w Granicie

Tags :

Category : MEKANIKA

W czarnkowskim Granicie stanęła nowe centrum obróbcze Donatoni Jet 625. Kompleksową obsługę inwestycyjną, od doradztwa, dostawy i montażu maszyn, po przeszkolenie pracowników i obsługę serwisową zapewniła firma MEKANIKA. To pierwszy etap współpracy tych dwóch firm, kolejne owoce mogą przynieść targi w Weronie.

POBIERZ TEKST I ZDJĘCIA

Firma Granit na rynku kamieniarskim funkcjonuje już blisko 35 lat. Z firmą MEKANIKA połączyła ją wspólnie realizowany zakup nowej piły mostowej cnc z 5 osiami interpolowanymI JET- 625 Donatoni.

Ale oba przedsiębiorstwa łączy coś jeszcze: kompleksowe podejście do usług.

– Nie sprzedajemy kamienia czy produktów z niego wykonanych, ale działamy kompleksowo w zakresie doradztwa, dzielimy się swoją wiedza i doświadczeniem by najlepiej wybrać dla klienta gatunek kamienia, który chce zastosować do danej inwestycji. Przy każdym zamówieniu służymy doradztwem praktycznym tak, aby wszelkie elementy były jak najbardziej funkcjonalne i dopasowane do potrzeb klienta – mówi Bogdan Nowak, wiceprezes firmy Granit.

Podobnie jest w przypadku firmy Mekanika.

– Maszyna to serce, wokół którego tworzymy całą kompleksową usługę, doradzając w jej wyborze, dopasowując parametry, często konfigurując ją pod konkretne wymagania klienta i jego produkcji – mówi Paweł Szczepanik. – Zanim dojdzie do uruchomienia maszyny w zakładzie klienta, odbywa się cały proces szkoleń przyszłych operatorów, dokonujemy prób i regulacji maszyn na miejscu. Dopiero, gdy z maszyny zejdzie pierwsza partia towaru i zostanie wykonana obróbka zgodnie z jego oczekiwaniami, możemy mówić o wykonanym zadaniu. Ale często utrzymujemy nadal kontakt z klientem, również w systemie naszego teleserwisu, który pozwala nam zdalnie łączyć się z maszyną u klienta i odczytać jej parametry, szybko usunąć ewentualne usterki czy nieprawidłowo wprowadzone przez operatora dane.

Opcja teleserwisu jest również wartością dodaną modelu Donatoni Jet. Bogdan Nowak przyznaje, że to właśnie serwis MEKANIKI, jego szybkie działanie, często nawet dostępność 24 godziny na dobę, był atutem, który przekonał inwestora do podjęcia współpracy z MEKANIKĄ. Donatoni JET to pierwszy zakup Granitu w tej firmie.

– Na szczęście nie musieliśmy korzystać z opcji teleserwisu MEKANIKI, bo maszyna zakupiona trzy miesiące temu działa bardzo sprawnie – zapewnia Bogdan Nowak. – Jakość naszej pracy zdecydowanie się polepszyła, a wydajność i szybkość realizacji zamówień zwiększyła nawet o 40%.

Do Czarnkowa trafił model Donatoni JET 625 z 5 osiami interpolowanymi.

Precyzyjne i wydajne cięcie płyt granitowych, marmurowych , aglomarmurów czy też kwarcogranitu nie stanowi dla tej pilarki żadnego problemu. Model  JET 625 radzi sobie nawet z płytami o grubości 20 cm, co zapewnia diamentowa tarcza tnąca o średnicy aż 625 mm. Za jej precyzję i szerokie możliwości cięcia i frezowania odpowiada system sterowania cyfrowego (CNC).  5 osi, w jakich odbywa się obróbka,  jest w pełni interpolowanych, co tworzy niemal nieograniczone możliwości tworzenia pilnych zadań do wykonania, poprzez komendy programu CAM. Tarcza diamentowa, poddając się posłusznie sterowaniu komputerowemu, jest tym samym w stanie nie tylko dokonywać rozkroju płyt kamiennych w kierunku wzdłużnym i poprzecznym, ale także ciąć skośnie, pod kątem oraz podjąć się zadaniom cięcia krzywoliniowego: wycinać łuki i koła czy zaoblać krawędzie. Czyni to pilarkę Donatonii wszechstronnym precyzyjnym automatem zarówno do  wykonywania cięć na wymiar, frezowania, wiercenia , produkcji posadzek, stopnic, podstopnic, parapetów, blatów czy cokołów oraz wykonywanie płaskorzeźb.

– Prócz parametrów technicznych maszyny, umożliwiających obróbkę dużych bloków kamiennych, bardzo ważne były jeszcze dwie cechy: dostępność maszyny niemal od ręki oraz jej samonośna konstrukcja monoblokowa, która umożliwia nam jej późniejsze przeniesienie do nowej hali produkcyjnej – zdradza Bogdan Nowak.

Istniejąca hala o powierzchni 600 m2 nie wystarcza na profesjonalne wykonywanie skomplikowanych usług, dlatego powstanie nowy obiekt, który zwiększy powierzchnię produkcyjną i magazynową Granitu do 1800 m2. Donatoni Jet zajmie zaszczytną pozycję w nowym miejscu, a jego przeniesienie nie będzie stanowić problemu.

Choć to potężne urządzenie o równie wielkich możliwościach obróbczych i ogromnej mocy cięcia jego konstrukcja nie wymaga żadnych prac fundamentowych a maszyna jest mocowana bezpośrednio do posadzki. To przekłada się na szybkość montażu, ale również brak konieczności spełnienia skomplikowanych procedur prawa budowlanego przed instalacją maszyny.

Firma Granit z dumą mówi o sobie, że jest specjalistą od zadań specjalnych.

– Robimy często zlecenia, których inne zakłady kamieniarskie nie są w stanie zrealizować, a zdarza się że nam je podzlecają – mówi Bogdan Nowak. – Teraz dzięki Donatonii JET będziemy jeszcze pewniej czuć się w tego typu zleceniach, nawet jeśli będzie to tak jak ostatnio renowacja bramy wejściowej na Cmentarz Centralny w Szczecinie , renowacja sali Marysieńki wykonanie rzeźb na Zamku Książat Pomorskich w Szczecinie czy też Świątynia Grecka w Potulicach. Dzisiejsi projektanci i klienci stawiają bardzo wysoko poprzeczkę do realizacji swoich projektów i zleceń, a nowe, niekiedy na pierwszy rzut oka futurystyczne projekty czy zadania, stają się bezproblemowe do realizacji dzięki Donatoni JET 625.

Potężne płyty, jakie może obrabiać pilarką Donatonii układane są na stole uchylnym, pokrytym drewnem, o bardzo dużej powierzchni roboczej wynoszącej 3600 x 2950 mm. Jego nośność  wynosi aż 1500 kg. Nad stołem, w górnej cześci maszyny umieszczone sa kamery, które służą do wykrywania przerostów i użylenia w płytach. Współpracują one z dedykowaną aplikacją umożliwiającą optymalizację cięcia płyty i wykorzystanie w pełnie jej wymiarów, eliminując ewentualne defekty płyty lub jej niepożądane “użylenie”. Plik wykonawczy DXF może być generowany z zarówno z zewnętrznego programu CAD/CAM, jak również specjalnemu programowi Parametrix. Stół współpracuje również z czujnikiem pomiaru grubości płyty. Uśredniony, wykryty rozmiar jest przesyłany do maszyny sterowanej numerycznie, która natychmiast aktualizuje parametry pracy.

Ceniona przez obu partnerów współpraca Granitu i Mekaniki już wkrótce może zaowocować kolejnymi inwestycjami. Być może finalizacja planów zakupu nowego centrum obróbczego zostanie dokonana już na targach w Weronie. Bogdan Nowak nie ukrywa, że na stoisku Intermac we Włoszech będzie przypatrywał się pracy kilkunastu modeli maszyn CNC, a jedna z nich może już w przyszłym roku stanąć w nowej hali w Czarnkowie.

biuro@mekanika.pl

 

fot. 1 Samonośna konstrukcja monoblokowa maszyny Donatonii JET 625, umożliwi jej późniejsze przeniesienie do nowej hali produkcyjnej firmy Granit w Czarnkowie.

fot. 1 Samonośna konstrukcja monoblokowa maszyny Donatonii JET 625, umożliwi jej późniejsze przeniesienie do nowej hali produkcyjnej firmy Granit w Czarnkowie.

 

fot. 2 Granit, z siedzibą w Czarnkowie, to nie tylko zakład kamieniarski, ale również firma świadcząca usługi budowlane oraz pogrzebowe.

fot. 2 Granit, z siedzibą w Czarnkowie, to nie tylko zakład kamieniarski, ale również firma świadcząca usługi budowlane oraz pogrzebowe.

 

fot. 3 Renowacja Świątyni Greckiej w Potulicach z początku XIX wieku to jedno z wielu wyzwań, jakich podjęła się firma Granit.

fot. 3 Renowacja Świątyni Greckiej w Potulicach z początku XIX wieku to jedno z wielu wyzwań, jakich podjęła się firma Granit.

 

4

fot. 4,5,6 Donatonii JET 625 CNC z 5 osiami interpolowanymi stwarza firmie zupełnie nowe możliwości obróbcze: frezowania, wiercenia , produkcji posadzek, stopnic, podstopnic, parapetów, blatów czy cokołów oraz wykonywanie płaskorzeźb.

 

5

fot. 4,5,6 Donatonii JET 625 CNC z 5 osiami interpolowanymi stwarza firmie zupełnie nowe możliwości obróbcze: frezowania, wiercenia , produkcji posadzek, stopnic, podstopnic, parapetów, blatów czy cokołów oraz wykonywanie płaskorzeźb.

 

6

fot. 4,5,6 Donatonii JET 625 CNC z 5 osiami interpolowanymi stwarza firmie zupełnie nowe możliwości obróbcze: frezowania, wiercenia , produkcji posadzek, stopnic, podstopnic, parapetów, blatów czy cokołów oraz wykonywanie płaskorzeźb.


  • -
irena-kosminska-waldemar-motyka2

Konkurs STEICO – wręczenie nagród

irena-kosminska-waldemar-motyka2

Budownictwo energooszczędne motywuje do zwycięstwa

Uroczyste wręczenie nagród laureatkom konkursu firmy STEICO

POBIERZ TEKST I ZDJĘCIA

Zainteresowanie ekologicznymi materiałami drewnopochodnymi i nowoczesnymi technologiami budowlanymi może przynieść wiele korzyści, również finansowych. W siedzibie STEICO w Czarnkowie nagrody pieniężne odebrały Irena Kośmińska oraz Aneta Gumowska, zwyciężczynie zorganizowanego przez firmę konkursu na najlepszą pracę dyplomową.

 Energooszczędne i ekologiczne technologie budowlane to kierunek, w którym zmierza światowe budownictwo, dlatego perspektywy ciekawej pracy na tym rynku są niezwykle optymistyczne. Aby wspierać zainteresowania i pomóc młodym ludziom w zdobyciu cennej na rynku pracy wiedzy, STEICO zorganizowało konkurs na najlepszą pracę dyplomową dla absolwentów szkół wyższych, podejmującą tematykę budownictwa energooszczędnego, w której uwzględnione zostały technologie oferowane przez firmę.

29 września w zakładzie w Czarnkowie odbyło się uroczyste wręczenie nagród autorkom zwycięskich prac pierwszej edycji konkursu. Pierwsze miejsce przyznano Irenie Kośmińskiej z z Wydziału Budownictwa i Architektury Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie. Laureatka odebrała nagrodę pieniężną w wysokości 4 tys. złotych za pracę magisterską “Projekt domu jednorodzinnego niskoenergetycznego o konstrukcji drewnianej”. Jak przyznała, zwycięstwo w konkursie oprócz satysfakcji i nagrody finansowej, niesie ze sobą dodatkowe korzyści, które pomogą jej w poszukiwaniu pracy zawodowej.

Studiowałam dziennie, na studiach I i II stopnia i oprócz praktyki, ciężko to było połączyć z pracą zawodową. Nie mam zatem dużego doświadczenia praktycznego, ale mogę się pochwalić zwycięstwem w konkursie, na który pracodawcy przychylnie patrzą. Obok wykształcenia, to zwycięstwo to mocny punkt mojego CV – uważa Irena Kośmińska.

Drugie miejsce i czek na 2 tys. złotych otrzymała Aneta Gumowska z Wydziału Technologii Drewna Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie za pracę inżynierską pt. “Histereza sorpcyjna wybranych tworzyw drzewnych”.

Znalezienie się w gronie laureatów konkursu jest dla mnie ogromnym sukcesem i wyróżnieniem – zapewnia Aneta Gumowska. – Moja praca została doceniona i wyłoniona ze wszystkich nadesłanych prac jako jedna z najlepiej ocenionych.

– Doceniliśmy przede wszystkim czas i wysiłek włożony w dokładne zgłębienie obranego tematu pracy dyplomowej – uzasadnia werdykt komisji konkursowej Marcin Paczyński z firmy STEICO. – Byliśmy pod ogromnym wrażeniem, że zdobywczyni pierwszego miejsca przygotowała kompletny projekt domu w technologii oferowanej przez STEICO. Takie projekty wykonują biura projektowe zatrudniające doświadczonych specjalistów, a autorka poradziła sobie samodzielnie, wykonując żmudne i dokładne obliczenia. Także praca drugiej z nagrodzonych przez nas autorek wymagała ogromnej wiedzy i czasu potrzebnego na dokładne badanie próbek produkowanych przez nas materiałów drewnopochodnych i późniejsze analizowanie uzyskanych wyników.

 

Zwyciężczynie przyznają, że temat konkursu idealnie zbiegł się z problematyką ich prac dyplomowych, dlatego za zgodą promotorów postanowiły zgłosić je do konkursu. Odniesione zwycięstwo pokazało, że była to słuszna decyzja.

Zainteresowanie budownictwem w technologii energooszczędnej zawdzięczam moim wykładowcom, którzy już na pierwszych zajęciach z drewna konstrukcyjnego zainteresowali mnie tą tematyką i już wtedy wiedziałam, że będę na ten temat pisać pracę dyplomową – wyjaśnia Irena Kośmińska.

Zainteresowanie budownictwem energooszczędnym nie skończyło się wraz z napisaniem pracy magisterskiej. Jak deklaruje absolwentka Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie, chciałaby, aby jej przyszła praca była związana z budownictwem energooszczędnym.

– Gdy zdobędę uprawnienia budowlane będę starała się w tym kierunku poprowadzić swoją karierę – mówi zdobywczyni pierwszego miejsca.

STEICO jako świadomy koncern europejski bardzo dużą wagę przywiązuje nie tylko do produkcji nowoczesnych materiałów budowlanych, a wraz z nimi całego systemu technologicznego, ale również kształcenia przyszłych kadr i promowania zalet ekologicznego budownictwa – mówi Waldemar Motyka, wiceprezes zarządu firmy STEICO CEE. – Ponieważ zdajemy sobie sprawę, że taka będzie przyszłość budownictwa, jakie sobie wychowamy kadry, podejmujemy różnego rodzaju inicjatywy, jak zapoczątkowana przez nas Akademia STEICO czy ogłoszony w ubiegłym roku wśród studentów uczelni wyższych konkurs na pracę dyplomową, która dotyczyłaby technologii STEICO. Postanowiliśmy nagrodzić studentów, którzy zmierzyli się z tą trudną tematyką, w zakresie której wciąż brakuje literatury przedmiotu.

Jak zapewnia Waldemar Motyka, sprawdzona formuła konkursu zostanie powtórzona także w tym roku akademickim.

 

 

***

STEICO, które w Polsce ma dwa zakłady produkcyjne – w Czarnkowie i Czarnej Wodzie, nie tylko inwestuje w rozwój swoich fabryk, zapewniając kolejne miejsca pracy, ale aktywnie włącza się w proces edukacji młodzieży. Dzięki staraniom firmy w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Czarnej Wodzie powstała klasa o profilu stolarskim. Objęta patronatem STEICO klasa realizuje program dualnego kształcenia zawodowego – trzy dni nauki w szkole i dwa dni praktyki w zakładzie STEICO w Czarnej Wodzie. Absolwenci mają zagwarantowaną pracę w nowoczesnej fabryce forniru klejonego warstwowo. Mają również możliwość zdania niemieckiego egzaminu zawodowego, który w przyszłości umożliwi im podjęcie pracy na terenie Niemiec bez konieczności starania się o uznanie ich polskiego dyplomu. W styczniu b.r. w powstała pierwsza AKADEMIA STEICO dla uczniów Państwowych Szkół Budownictwa w Gdańsku. Uczęszczająca do niej młodzież ma okazję zdobyć dodatkowe umiejętności w zakresie budowy bezpiecznych, w pełni ekologicznych i wysokiej jakości domów energooszczędnych.

irena-kosminska-waldemar-motyka

Zwyciężczyni – Irena Kośmińska z czekiem na 4 tys. zł. Wybrany temat pracy magisterskiej dotyczący budynku w technologii drewnianej okazał się dla niej wyjątkowo szczęśliwy. Fot. Forestor

 

aneta-gumowska-waldemar-motyka steico

Laureatka drugiego miejsca – Aneta Gumowska, odbiera nagrodę i gratulacje od Waldemara Motyki, wiceprezesa zarządu firmy STEICO CEE. Fot. Forestor.

 

 


  • -
hit1

Mühlböck Typ 1003

 

speckner
Użytkownicy potwierdzają: nowa technologia suszenia zmniejszyła o połowę zużycie energii

POBIERZ TEKST + ZDJĘCIA

O czym świadczą kłęby dymu unoszące się nad zakładami drzewnymi? Że drewno poddaje się w nich obróbce termicznej? Fachowcy wyciągną jeszcze inny wniosek: w tym zakładzie zużywa się mnóstwo energii na suszenie drewna! A przecież koszt ten można zredukować dzięki nowej technologii Mühlböck Typ 1003.

 

Jednym z najważniejszych czynników kosztowych w całym łańcuchu przetwarzania drewna są  koszty zużycia energii cieplnej potrzebnej do suszenia drewna, które stanowią blisko 80 procent całego kosztu suszenia. Potwierdza to Piotr Sławiński z firmy Mühlböck Holztrocknungsanlagen GmbH, ale jednocześnie zaznacza, że tak jest w zakładach, które bazują na tradycyjnych systemach suszenia, podczas gdy od kilku lat firmy drzewne, które chcą być konkurencyjne kosztowo na rynku decydują się zastosować nową technologię Mühlböck Typ 1003 pozwalającą zredukować koszty suszenia o połowę.

– Przy obecnych bardzo wysokich cenach drewna okrągłego i tarcicy o sukcesie ekonomicznym w przemyśle tartacznym decydują głównie koszty produkcji – mówi Piotr Sławiński. –  Dzięki nowemu systemowi suszenia, który stosowany jest już obecnie w wielu zakładach, koszty te redukowane są o połowę.

Jak to możliwe? W systemie Mühlböck Typ 1003 energia znajdująca się w powietrzu wyprowadzanym z jednej komory suszenia jest w całości wykorzystywana do suszenia w innej komorze.

W tradycyjnych suszarniach drewno nagrzewane jest często do temperatury 70 stopni Celsjusza. Drewno oddaje wilgoć do przepływającego powietrza. Powietrze z kolei oddaje wilgoć odebraną z drewna. Odbywa się to przeważnie poprzez wymianę wilgotnego, ciepłego powietrza z komory suszenia i zimnego powietrza zewnętrznego. Ciepłe i wilgotne powietrze wylotowe odprowadza na zewnątrz wodę i ciepło z komory. Doprowadzane z zewnątrz nowe, zimne powietrze potrzebne do dalszego suszenia musi zostać następnie ogrzane przez wymiennik ciepła, dzięki temu będzie gotowe do odebrania kolejnej porcji wilgoci. Dodatkowo z powietrza wykorzystywanego do suszenia ciepło odbierane jest w wyniku parowania wody. Można zaobserwować to po różnicy temperatury powietrza na wejściu i wyjściu ustawionego w komorze sztapla. Przy temperaturze powietrza 70 stopni Celsjusza na wejściu standardowa temperatura na wyjściu wynosi 60 stopni Celsjusza. Musi tu zatem nastąpić powtórne nagrzanie powietrza obiegowego.

Sam kocioł nie zredukuje kosztów

Przez ostatnie lata producenci tartaczni zrobili istotny krok w kierunku redukcji kosztów suszenia inwestując w kotły na biomasę (głównie odpady z tartaku), które dostarczają ciepło do komór suszarniczych.

— To często tylko pozornie zredukowało koszty energii – uważa Piotr Sławiński. – Energia cieplna wytwarzana jest zwykle przez spalanie kory, trocin, wiórów lub zrębków w kotłach grzewczych. Nakłady potrzebne do tego procesu są jednak nadal bardzo duże, bo przecież zanim trociny trafią do kotła, a konkretnie do komory spalania – również muszą być suche!

Zdaniem przedstawiciela firmy Mühlböck Holztrocknungsanlagen GmbH koszty ich suszenia mogą być nawet wyższe niż w przypadku tarcicy. W zależności od udziału drewna twardzielowego i bielastego Ilość wody, która musi zostać odparowana z metra sześciennego tarcicy, wynosi między 200 a 400 litrów. Przy suszeniu trocin o wilgotności początkowej 50% do wilgotności końcowej 10% ilość wody, jaka musi zostać “odciągnięta”, wynosi 800 litrów na tonę (przy wilgotności końcowej 10%). W tradycyjnych suszarniach wymagana jest do tego energia w ilości od 1,0 do 1,5 kWh na litr odparowanej wody, w zależności od pory roku. Oznacza to, że na metr sześcienny tarcicy należy dostarczyć między 200 a 600 kWh energii. Na suszenie każdej tony trocin trzeba przewidzieć nawet do 1200 kWh energii. A teraz przeliczmy to na koszty:

Jeśli liczyć za każdą kilowatogodzinę energii cieplnej 0,12 zł, to koszty energii potrzebnej do suszenia tarcicy wynosić będą do 72 zł/m3, a przy trocinach nawet 144 zł za tonę.

Mühlböck Typ 1003

Na czym zatem polega redukcja kosztów w technologii Mühlböck Typ 1003 oferowanej przez  Mühlböck Holztrocknungsanlagen GmbH?

– Mówiąc najprościej dzięki niej można zmniejszyć o połowę zużycie materiału służącego do opalania kotła albo też podwoić ilość suszonego drewna przy wykorzystaniu tej samej ilości energii cieplnej – tłumaczy Piotr Sławiński. – O redukcji 50% mówimy przy okresie amortyzacji wynoszącym od pół roku do maksymalnie trzech lat

Czym różni się komora Mühlböck Typ 1003 od tradycyjnych suszarń współpracujących z kotłami na biomasę?

Suszarnia Mühlböck Typ 1003 stanowi zamknięty system, w którym ciepłe powietrze zawsze pozostaje w suszarni – wyjaśnia Piotr Sławiński. –  Tylko z jednej części suszarni powietrze odprowadzane jest do otoczenia i jest ono schłodzone niemal do poziomu temperatury powietrza zewnętrznego. Dzięki temu dostarczone ciepło jest wykorzystane w sposób optymalny.

Komory składają się zasadniczo z trzech części, obejmujących suszenie wstępne, dosuszanie i odzyskiwanie ciepła. Stanowią one zespół składający się z przynajmniej czterech komór. Każda z komór jest zaprojektowana w taki sposób, aby można było przeprowadzać w niej suszenie wstępne lub dosuszanie. W przypadku czterech połączonych ze sobą komór w jednej odbywać będzie się suszenie wstępne, a w dwóch lub trzech następnych dosuszanie. Wszystkie komory połączone są ze sobą za pomocą trzech różnych systemów kanałowych oraz przez wspólny mechanizm odzyskiwania ciepła. Dzięki temu energia cieplna wykorzystywana w procesie dosuszania przekazywana jest do komory, w której odbywa się suszenie wstępne, a tam wykorzystywana jest po raz drugi.

Suszarnie Mühlböck Typ 1003 są również wykorzystywane jako suszarnie tunelowe, gdzie tarcica suszona jest w sposób ciągły. Pakiety tarcicy przedzielonej przekładkami układane są na wózkach w miejscu załadunku. Wózki przesuwają się do przodu automatycznie, w równych odstępach czasu. Wózki przemieszczają się dalej do bufora wstępnego, a stamtąd do komory, w której odbywa się suszenie wstępne, ogrzewanej wyłącznie w wyniku odzyskiwania ciepła. Kolejne stacje to dwie strefy dosuszania, które są ogrzewane. W podobnej technologii działają również suszarnie do trocin marki Mühlböck.

 

 

hit1

Firma Hit to największy producent europalet w Niemczech. Suszarnie tunelowe Mühlböck Typ 1003 zainstalowane w zakładzie w Torgau pozwoliły firmie zaoszczędzić 50 procent energii cieplnej.

piepper

Suszarnie Mühlböck Typ 1003 do obróbki termicznej tarcicy w firmie Pieper

suszarnia tasmowa

Dzięki nowej suszarni taśmowej Mühlböck Typ 1003 oraz suszarni do zrębków firma Mühlböck uzupełniła dotychczasowy asortyment obejmujący ekonomiczne suszarnie do tarcicy.

speckner2

Suszarnia w firmie Speckner

 suszarnia tarcicy tarcica 

 

 

 

fot. 2 Suszarnie Mühlböck Typ 1003 do obróbki termicznej tarcicy w firmie Pieper

 

fot. 3 Dzięki nowej suszarni taśmowej Mühlböck Typ 1003 oraz suszarni do zrębków firma  Mühlböck uzupełniła dotychczasowy asortyment obejmujący ekonomiczne suszarnie do tarcicy.

Również na rozwój tej technologii miało wpływ doświadczenie i wiedza zastosowana w ponad 12000 urządzeniach do suszenia tarcicy.

 

 

————————-

Kontakt dla mediów:

Forestor Communication

Małgorzata Wnorowska

tel. 609 192 635, m.wnorowska@forestor.pl


  • -
InLine_XL_6

Wstydliwy problem?

InLine_XL_6

Wstydliwy problem?
Uporządkuj życie w szafie!

Coraz częściej szuflady chowamy za drzwiami szafy: w kuchni, garderobie, przedpokoju czy łazience. Ale to, że szuflady są ukryte za frontem przesuwnym nie oznacza, że nie powinny być piękne, eleganckie i wytrzymałe, jak wszystko, co ma nam wytrwale służyć w komfortowym życiu.

POBIERZ TEKST + ZDJĘCIA

Szafy z drzwiami przesuwnymi są niezwykle praktyczne – jeden ruch i za zasuwającym się frontem znika chaos. Widzimy tylko piękne drzwi tworzące niemal jednolitą ścianę z lacobelli, płyt drewnopochodnych czy luster.

Szafy z drzwiami przesuwnymi są niezwykle praktyczne – jeden ruch i za zasuwającym się frontem znika chaos. Widzimy tylko piękne drzwi tworzące niemal jednolitą ścianę z lacobelli, płyt drewnopochodnych czy luster.

Nowoczesne systemy okuć do drzwi przesuwnych, takie jak   InLine XL delikatnie i cicho zamykają fronty szafy, które tworzą jedną płaszczyznę, a szczelina między nimi jest niemal niewidoczna – mówi Joanna Nowak z firmy Hettich.

Dbając o zewnętrzne piękno i funkcjonalność szafy, nie zapomnijmy, że – jak mówił Mały Książę – “najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Raczej nie miał na myśli naszych przepełnionych garderób, wypełnionych po brzegi spiżarni czy pełnych kosmetyków szaf łazienkowych, ale trzeba przyznać – miał wiele racji.

Przechowywanie, segregowanie i układanie rzeczy w szafach to naprawdę bardzo trudne zadanie, szczególnie, gdy do dyspozycji mamy zwykły drążek i kilka półek. Nic więc dziwnego, że producenci nowoczesnych szaf z drzwiami przesuwnymi w ostatnim czasie postawili na szuflady wewnętrzne, które są funkcjonalne, wygodne i łatwo porządkują przestrzeń.

Już sama możliwość dopasowania wysokości szuflady do przechowywanych przedmiotów jest ogromnym ułatwieniem w utrzymaniu porządku – potwierdza Joanna Nowak. – Szuflady wewnętrzne oparte na systemach typu ArciTech czy InnoTech Atira firmy Hettich można indywidualnie dopasowywać pod względem wysokości, szerokości, ale też wytrzymałości prowadnic. Dzięki temu nawet po załadowaniu ich po brzegi produktami żywnościowymi (w przypadku szuflad kuchennych) czy butelkami z kosmetykami (w szufladach łazienkowych), swobodnie i bez wysiłku będziemy je otwierać i zamykać.

Aby odkładanie rzeczy do szafy na swoje miejsce stało się naszym nawykiem, warto tak zaprojektować szuflady wewnętrzne, aby miały swoje stałe przeznaczenie. Można to zrobić poprzez specjalne organizery wewnętrzne z przegrodami czy stabilizatorami utrzymującymi produkty w pionie (niezwykle przydatne zarówno w kuchni, jak i łazience). Przegródki dzielące przestrzeń szuflad szczególne docenimy przy przechowywaniu drobnych rzeczy, tj. biżuteria, bielizna czy przybory do szycia.

Kiedy już mamy pewność, że dzięki wytrzymałej konstrukcji i dobrej organizacji wewnętrznej szuflad Hettich w szafie zapanuje porządek, to czy nie warto pomyśleć, by to uczucie komfortu miało jeszcze bardziej indywidualny charakter? Aby szuflady nie były tylko nudnym elementem mebla, ale tworzyły z nim elegancką, spójną całość? To możliwe, bo szuflady wewnętrzne ArciTech  i InnoTech Atira mogą mieć piękne szklane czy drewniane boki, relingi dodające lekkości, a dzięki indywidualnemu doborowi materiału na przedni front będą zachwycały swym wyglądem nawet przy otwartych drzwiach szafy.

To, co wyróżnia szuflady Hettich, oprócz świetnego designu i możliwości doboru kolorystyki czy materiałów szuflad, jest myślenie techniczne ich twórców. Ciche przesuwanie oraz delikatne domykanie dzięki amortyzacji – to na pewno bardzo komfortowe rozwiązania do każdego typu szafy i ukrytych w jej wnętrzu szuflad. Ale w przypadku szuflad wewnętrznych docenimy przede wszystkim system otwierania bez uchwytów Push to open, który rozwiązuje problem wadzenia uchwytu szuflady o zasuwany front szafy. Dzięki temu możemy tworzyć szuflady o maksymalnej głębokości. A co z szerokością?

– Okucia Hettich są tak zaprojektowane, by szuflady maksymalnie wykorzystywały przestrzeń korpusu, w którym są zamontowane, natomiast drzwi przesuwne tak się otwierały, by wysunięcie szuflad nie stanowiło żadnego problemu. – mówi Joanna Nowak, która ma również radę dla tych, którzy chcą ukryć szuflady za frontem na zwykłych zawiasach.

– Do tego typu rozwiązań mamy specjalny zawias Sensys o kącie otwarcia 165 stopni. Zerowy uskok zawiasu umożliwia montaż szuflad wewnętrznych bez konieczności zastosowania listew dystansowych, jak to się dzieje w przypadku zwykłych zawiasów. Zawias Sensys otwiera front na szerokim rozwarciu, ułatwiając wysunięcie szuflad, a potem delikatnie i cicho zamyka za nimi drzwiczki mebla.

Komfortowe i piękne szuflady wewnętrzne ukryte za frontem mebla wprowadzają w mieszkaniu porządek i redukują stres związany z poszukiwaniem w pośpiechu produktów spożywczych, ubrań czy kosmetyków. Gdy wszystko ma swoje miejsce, a do tego zachwyca funkcjonalnością i jakością wykonania, możemy mówić, że za drzwiami szafy nie ukryliśmy lecz wyeliminowaliśmy stres codziennego życia.

8336_Hettich_Atira_Kueche_M13_1_silber

Szuflady wewnętrzne oparte na systemie InnoTech Atira firmy Hettich można indywidualnie dopasowywać pod względem wysokości, szerokości, ale też wytrzymałości prowadnic. Fot Hettich

 

8336_Hettich_Atira_Kueche_HS_01

Przechowywanie, segregowanie i układanie rzeczy w szafach to naprawdę bardzo trudne zadanie, ale nie-zwykle pomocny jest w tym system szuflad InnoTech Atira.

TopLine_XL_3

Nowoczesne systemy okuć do drzwi przesuwnych, takie jak TopLine XL delikatnie i cicho zamykają fronty szafy – jeden ruch i za zasuwającym się frontem znika chaos.

Hettich_Kueche_03_01_02

Okucia Hettich są tak zaprojektowane, by szuflady maksymalnie wykorzystywały przestrzeń korpusu, w którym są zamontowane, natomiast drzwi przesuwne tak się otwierały, by wysunięcie szuflad nie stanowiło żadnego problemu.

ArciTech_antracyt

Komfortowe i piękne szuflady wewnętrzne ArciTech ukryte za frontem mebla wprowadzają w mieszkaniu porządek i redukują stres związany z poszukiwaniem w pośpiechu produktów spożywczych, ubrań czy kosmetyków.


SZUKAJ NA STRONIE:

NASZA SPECJALIZACJA

Forestor Communication to pierwsza w Europie agencja specjalizująca się w komunikacji marketingowej sektora leśno-drzewnego. Znajomość problemów branży, specyfiki rynku i produktów, podmiotów i instytucji otoczenia biznesu pozwala skuteczniej wdrażać najlepsze rozwiązania z zakresu komunikacji, zwiększając jednocześnie pozycję rynkową i rozpoznawalność marki Klientów.

INFORMACJE PRASOWE KLIENTÓW